Od Maryi do Maryi

Od hołdu złożonego Maryi zaczął się religijny etap papieskiego pielgrzymowania w Austrii. Mimo trwającej od wielu godzin ulewy oraz przenikliwego chłodu, tysiące młodzieży, głównie ze szkół katolickich zebrało się na placu Am Hof, aby owacyjnie powitać Benedykta XVI.

Papież dotarł tam papamobilem. Po raz pierwszy tego dnia uśmiechnięty pozdrawiał zebranych z balkonu kościoła pw. Dziewięciu Chórów Anielskich. Młodzi śpiewali, krzyczeli, nagle zrobiło się cieplej.
W przemówieniu powitalnym kard. Schönborn podkreślił wielonarodowy wymiar tego spotkania. Jak zaznaczył w Wiedniu żyje ok. 200 tys. katolików z całego świata, których przedstawiciele także przybyli na dzisiejszą uroczystość. Nie zbarakło wśród nich polskiej młodzieży z flagami i transparentami. Metropolita Wiednia otwarcie mówił o problemach stołecznego Kościoła, który ulega słabości, zagubieniu, którego wiara słabnie.

Dlatego – podkreślał – następca św. Piotra przyjechał do nas, aby wzmocnić nas, odbudować nadzieję oraz naczyć nas na nowo cieszyć się wiarą. Kardynał nawiązując do motta pielgrzymki powiedział, że patrzeć na Chrystusa oznacza także dostrzegać korzenie naszej wiary. „Piotr był Żydem, apostołowie byli Żydami, Maryja była Żydówką i Jezus jej syn, a nasz Pan jest Nim przez nią”. Przeszedł w ten sposób do następnego punktu programu mówiąc, że tragedią Wiednia było, że o tym zapomniano i przeprowadzono plan zniszczenia.

Kardynał dodał, że wspólnota katolicka Wiednia będzie towarzyszyła Benedyktowi XVI w jego modlitwie przed pomnikiem ofiar Holokaustu. O problemach swoich i społeczności, które reprezentują, mówili Papieżowi przedstawiciele różnych stanów. Każdy z nich następnie podchodził do Niego, ofiarowując mu jedną różę. Zróciła moją uwagę zwłaszcza młoda rodzina z trójką dzieci, która mówiła o trudzie wychowania młodego pokolenia oraz prosiła o modlitwę za uwięzionych i cierpiących biedę. Gdy mama przemawiała, córka zajęła się mikrofonem, próbując przesunąć statyw. Na szczęście refleksem wykazał się metropolita Wiednia, którego interwencja uratowało urządzenie przed przewróceniem.

Wreszcie witany owacjami rozpoczął przemówienie Benedykt XVI. Akcentując, że tutaj zaczyna swoją pielgrzymkę wskazał, że od Maryi, której posąg na placu został wzniesiony, jako wotum za zwycięską obronę Wiednia w 1683 r. rozpoczyna swoje pielgrzymowanie do Mariazell. Podkreślił, że na gruncie maryjnej pobożności w ciągu wieków rodziło się doświadczenie wielu łask i osobistych nawróceń. Zachęcał, aby współcześni pielęgnowali to drogocenne duchowe dziedzictwo. Awaria sprzętu nagłaśniającego oraz dość wyraźne problemy zdrowotne, chyba przeziębienie gardła, uniemożliwiły Papieżowi dokończenie czytania tekstu. Przez moment zapadła kłopotliwa cisza, którą przerwała młodzież okrzykami na cześć Benedykta oraz śpiewając pieśń „Jezus Chrystus jest moim życiem”, znaną ze światowych spotkań młodzieży. Po chwili z inicjatywy kard. Schönborna wszyscy zaczęli śpiewać „Ojcze Nasz” i był to ostatni akcent tego spotkania. Papież udał się do kościoła, gdzie przez dłuższą chwilę adorował Najświętszy Sakrament, wystawiony w pięknej, przezroczystej monstracji. Później wysłuchał krótkiego koncertu muzyki religijnej, zakończonego wspaniale odśpiewanym hymnem maryjnym.

Następnie krętymi uliczkami Papież papamobile przejechał na nieodległy Judenplatz. Tam przed pomnikiem ofiar Holokaustu czekała na niego delegacja gminy żydowskiej z głównym rabinem Wiednia Paulem Chaimem Eisenbergiem. Papież długo witał się z każdym z osobna, a następnie stanął przed frontem pomnika. Przez dłuższą stał zatopiony w cichej modlitwie. Gdy zakończył, stojący obok niego rabin rozpoczął głośną modlitwę za zmarłych. Później Ojciec Święty raz jeszcze podszedł do przedstawicieli gminy i zamienił z każdym kilka słów. Po zakończeniu spotkania odjechał do nuncjatury, która będzie jego domem w czasie pobytu w Austrii.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja