Eucharystia sakramentem miłości i pokoju

Homilia w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

1. Lauda, Sion, Salvatorem! Chwal, Syjonie, Zbawiciela!

Chwal swego Zbawiciela, chrześcijańska wspólnoto Rzymu, zgromadzona przed bazyliką katedralną pod wezwaniem Chrystusa Zbawiciela i Jego zwiastuna - Jana Chrzciciela! Chwal Go, bo On «zapewnia pokój twoim granicom i wyborną pszenicą hojnie ciebie darzy» (psalm responsoryjny 147, 14).

Uroczystość Bożego Ciała jest świętem uwielbienia i dziękczynienia. W tym dniu chrześcijański lud gromadzi się wokół ołtarza, aby kontemplować i adorować eucharystyczne misterium, pamiątkę ofiary Chrystusa, który wszystkim ludziom przyniósł zbawienie i pokój. W tym roku nasza uroczysta liturgia oraz tradycyjna procesja, z którą za chwilę udamy się z tego placu do bazyliki Matki Boskiej Większej, mają szczególny cel: chcemy, by były jednomyślną i żarliwą modlitwą o pokój.

Gdy adorujemy Ciało Tego, który jest naszą Głową, czyż możemy nie okazać solidarności z Jego członkami, które cierpią z powodu wojny? Tak, drodzy bracia i siostry, rzymianie i pielgrzymi, dzisiejszego wieczoru pragniemy modlić się razem o pokój; pragniemy modlić się zwłaszcza o pokój na Bałkanach. Światłem i drogowskazem jest dla nas słowo Boże, którego przed chwilą wysłuchaliśmy.

2. W pierwszym czytaniu usłyszeliśmy Boży nakaz: «Pamiętaj na wszystkie drogi, którymi cię prowadził Pan, Bóg twój» (Pwt 8, 2). «Pamiętaj!» Tak brzmi pierwsze słowo. Nie jest to zachęta, ale nakaz, który Bóg kieruje do swego ludu, zanim wprowadzi go do Ziemi Obiecanej. Nakazuje mu nie zapominać.

Aby zaznawać pokoju, który jest syntezą wszelkich dóbr obiecanych przez Boga, trzeba nade wszystko nie zapominać, ale wyciągać wnioski z doświadczeń przeszłości. Nawet z błędów można czerpać pożyteczne pouczenia, aby lepiej kierować swoim postępowaniem.

Czyż patrząc na nasz wiek i na kończące się tysiąclecie, możemy nie przywołać na pamięć straszliwych doświadczeń, jakich zaznała ludzkość? Nie wolno nam zapomnieć, przeciwnie - musimy pamiętać. Dopomóż nam, Boże, nasz Ojcze, wyciągnąć właściwe wnioski z przeszłości naszej własnej i tych, którzy nas poprzedzili!

3. Historia mówi nam o nieustannych dążeniach do pokoju, ale także o wielokrotnych niepowodzeniach, które ludzkość musiała opłacić krwią i łzami. Dokładnie 36 lat temu, 3 czerwca, zmarł Jan XXIII - papież encykliki Pacem in terris. Dokument ten, wytyczający główne kierunki budowy prawdziwego pokoju na świecie, został przyjęty z jednogłośną aprobatą. Ileż razy jednak w minionych latach byliśmy znów świadkami eksplozji wojennej przemocy w różnych częściach świata.

Jednakże człowiek wierzący nie poddaje się zniechęceniu. Wie, że może zawsze liczyć na pomoc Bożą. Wymownie brzmią tutaj słowa wypowiedziane przez Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy: «Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję» (J 14, 27). Dzisiaj pragniemy je raz jeszcze przyjąć i do głębi zrozumieć. Wchodzimy w duchu do wieczernika, aby kontemplować Chrystusa, który pod postaciami chleba i wina daje nam swoje Ciało i Krew, uprzedzając w sakramencie Kalwarię. W ten właśnie sposób obdarzył nas pokojem. Św. Paweł tak to komentuje: «On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części [ludzkości] uczynił jednością, bo zburzył oddzielający je mur — wrogość (...) przez krzyż» (Ef 2, 14. 16).

Ofiarowując samego siebie, Chrystus obdarzył nas pokojem. Jego pokój nie jest pokojem tego świata, opartym często na podstępach i kompromisach, a czasem wręcz na niesprawiedliwości i przemocy. Pokój Chrystusa jest owocem Jego Paschy, to znaczy owocem Jego ofiary, która usuwa korzenie nienawiści i przemocy oraz jedna ludzi z Bogiem i ze sobą nawzajem; jest nagrodą za Jego zwycięstwo nad grzechem i śmiercią, które odniósł w pokojowej wojnie przeciw złu w świecie, walcząc bronią prawdy i miłości.
«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja