Benedykt XVI postrzegany jak monarcha?

Sunday Times krytykuje Benedykta XVI - twierdzi "Rzeczpospolita". Powód: kieruje Kościołem katolickim jak monarcha, jest oderwany od spraw, którymi żyją wierni i otoczony lojalnymi wprawdzie, ale niekompetentnymi doradcami.

Reklama

Cytowany w brytyjskim tygodniku wysoko postawiony przedstawiciel Watykanu twierdzi, że "wierni są zdezorientowani, a to poczucie jest wspólne zarówno tradycjonalistom jak i modernizatorom. Nasze wrażenie jest takie, iż u steru kościelnej nawy nie ma nikogo" - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Papieża krytykują także watykaniści:

"Wielu ludzi jest przeświadczonych, że papież steruje Kościołem tak, jakby był monarchą. Nie konsultuje się z biskupami, wyobcowuje się i ignoruje rady, które mogłyby mu pomóc w uniknięciu błędnych decyzji" - mówi Marco Politi i dodaje: papież uważa, że nie musi uwzględniać stanowiska opinii publicznej. Zapoznaje się z dokumentami, które otrzymuje, i podejmuje decyzje, a atmosfera nie dopuszcza zakłócania jego pracy przez krytyczne opinie lub gości.

Z kolei Giancarlo Zizola uważa, że Benedykt "od wierzchołka górnego masztu, ale brak mu doświadczenia w trzymaniu steru. Obowiązki papieża pełni z rana, ale po południu i wieczorami jest teologiem".

Podstawowe zarzuty wobec papieża to uchylenie ekskomuniki wobec bpa Williamsona i nominowanie na biskupa Linzu ks. Wagnera, który stwierdził m.in. że "huragan Katrina spustoszył Nowy Orlean dlatego, iż jego mieszkańcy niemoralnie się prowadzili" - pisze "Rzeczpospolita".

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama