"Niech św. Józef obdarzy młodych zdolnością marzenia"

„Niech św. Józef obdarzy młodych zdolnością marzenia, podejmowania ryzyka i trudnych zadań, które widzieli w swych marzeniach” - powiedział papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W związku z przeniesioną na dziś uroczystością św. Józefa Franciszek poświęcił swoją homilię postaci Opiekuna Pana Jezusa.

Reklama

Ojciec Święty nawiązując do czytanej dziś Ewangelii (Mt 1,16.18-21.24a) podkreślił posłuszeństwo św. Józefa wobec słów anioła, który ukazał mu się we śnie, i wziął ze sobą Maryję, oczekującą Dziecięcia poczętego za sprawą Ducha Świętego. Przypomniał, że Józef był człowiekiem milczącym, na którym spoczął rodowód, dziedzictwo, ojcostwo, synostwo, stabilność. 

„A ten człowiek, ten marzyciel, który potrafił przyjąć to zadanie, to uciążliwe wyzwanie ma nam wiele do powiedzenia w obecnych czasach intensywnego poczucia osierocenia. Podejmuje obietnicę Boga i ją realizuje mężnie w milczeniu, realizuje ją, aby spełniło się to, czego pragnie Bóg” – powiedział Franciszek. 

Papież zaznaczył, że święty Józef może nam wiele powiedzieć, choć nie mówi, jest człowiekiem skrytym, człowiekiem milczenia, który w tym momencie ma największą władzę, choć tego nie okazuje. Ojciec Święty zauważył, że to, co Pan Bóg powierza Józefowi to rzeczy słabe: obietnice, a obietnica jest czymś słabym. Również urodzenie się Dzieciątka i ucieczka do Egiptu to sytuacje słabości. Józef bierze do serca i realizuje wszystkie te słabości z wielką czułością, z taką czułością, z jaką bierze się dziecko w ramiona. 

„To mężczyzna, który nie mówi, ale jest posłuszny, jest człowiekiem czułym, zdolnym do realizowania obietnic, aby stały się solidne, bezpieczne; mężczyzna zapewniający stabilność królestwa Bożego, Bożego ojcostwa, naszego usynowienia jako dzieci Bożych. Lubię myśleć o św. Józefie jako opiekunie słabości, również naszych słabości: jest zdolny, by sprawić zrodzenie wielu wspaniałych rzeczy z naszych słabości, także naszych grzechów” – powiedział Franciszek. 

Papież zaznaczył, że Józef otrzymał swoją misję we śnie i nawiązując do podwójnego znaczenia tego słowa w języku włoskim, które może oznaczać także marzenia określił go mianem „Opiekuna marzenia Boga”. Podkreślił, że marzeniem Boga jest zbawienie każdego z nas, a jest ono powierzone Józefowi. Zatem św. Józef ma orędzie adresowane do wszystkich: 

„Chciałbym dziś prosić, aby św. Józef wypraszał nam zdolność do marzenia, bo kiedy marzymy o rzeczach wspaniałych i pięknych, przybliżamy się do marzenia Boga, do tego o czym Bóg marzy dla każdego z nas. Niech wyprasza ludziom młodym - bo Józef był młody - zdolność do marzeń, podejmowania ryzyka i trudnych zadań, które widzieli w swych marzeniach. I niech wyprasza nam wszystkim wierność, która zwykle wzrasta we właściwym nastawieniu – on sam był człowiekiem sprawiedliwym, rozwijał się w milczeniu - niewiele słów - i wzrasta w czułości zdolnej do strzeżenia swych słabości oraz słabości innych”- zakończył swoją homilię Franciszek.

«« | « | 1 | » | »»

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • mee...
    20.03.2017 13:21
    Syn jednorodzony Chrystus naucza, ze wszelkie podziekowania i chwala nalezy sie Jego Ojcu Bogu, co potwierdza Prawo, to komu tak bardzo zalezy zeby stworzenie zkonfliktowac ze Stworca...Bgiem jedynym.
  • Gość
    20.03.2017 14:45
    Co to znaczy, że obietnice Boga są słabe? W jakim sensie są słabe? Jakie wspaniałe rzeczy rodzą się z naszych słabości i z naszych grzechów? Jakie marzenia miał Józef? Czy Ewangelia mówi o jakichś marzeniach Józefa? O czym mówi Franciszek? Nie rozumiem tych jego półgębków, półsłówków, niedokończonych zdań. O co w tym wszystkim chodzi? Czy jest w Kościele jakiś szyfrant, który by to rozszyfrował?
  • sorcier
    20.03.2017 19:27
    Kolejna pseudobiblijna wariacja nt. "Czego nie znajdziecie w Piśmie Świętym". Tylko co Święty Józef zawinił...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama