Muzułmanie piszą do papieża

130 islamskich duchownych i naukowców podpisało się pod apelem do Benedykta XVI. Pokój na świecie uda się, ich zdaniem, utrzymać tylko przez dialog ekumeniczny

Reklama

„Jako muzułmanie mówimy chrześcijanom, że nie mamy nic przeciwko nim. Że islam wcale nie jest wymierzony w nich” - napisali w liście. Autorzy apelu podkreślają, że wyznawcy obu wielkich religii - w sumie ponad połowa mieszkańców globu - wierzą w tego samego Boga i wyznają tę samą zasadę miłości bliźniego. I właśnie opierając się na tych wspólnych ideałach, powinni dążyć do trwałego porozumienia.

„Bez pokoju i sprawiedliwości panujących pomiędzy obydwiema społecznościami nie ma mowy o prawdziwym pokoju na świecie. Przyszłość tej planety zależy od pokoju między chrześcijanami i muzułmanami. Stawką jest przetrwanie świata!” - podkreślono w dokumencie.

Jego adresatami, oprócz papieża, są inni chrześcijańscy przywódcy religijni z całego świata: zarówno protestanccy, jak i prawosławni. Wśród tych ostatnich znalazł się nawet zwierzchnik Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego metropolita warszawski i całej Polski arcybiskup Sawa.

Pod listem podpisali się czołowi umiarkowani muzułmańscy naukowcy i duchowni z wielkimi muftimi: Rosji, Chorwacji, Palestyny, Jordanii, Egiptu i Syrii oraz sekretarz generalny Organizacji Konferencji Islamskiej (międzynarodowej instytucji zrzeszającej wszystkie państwa, w których większość mieszkańców stanowią wyznawcy Allaha).

Eksperci zwracają uwagę, że sygnatariusze reprezentują wszystkie nurty islamu - sunnicki, szyicki i wiele pomniejszych. W religii muzułmańskiej, która - w przeciwieństwie do Kościoła katolickiego - nie ma zhierarchizowanych struktur, takie wspólne wystąpienia należą do rzadkości.

Ostatni podobny list muzułmańscy naukowcy i duchowni wystosowali do Benedykta XVI równo rok temu, z okazji jego słynnego wykładu w Ratyzbonie, który rozwścieczył islamskich radykałów. Wtedy jednak pod listem podpisało się zaledwie 38 osób.

Jak powiedział agencji Reuters jeden z sygnatariuszy nowego listu, reprezentuje on 99,9 proc. wyznawców islamu na świecie. Ludzi umiarkowanych, których głos jest często tłumiony przez znikomą, ale hałaśliwą radykalną mniejszość.

Na razie Watykan nie wystosował żadnej odpowiedzi. Eksperci są jednak zachwyceni.

- Ten list może doprowadzić do prawdziwego przełomu w budowaniu dialogu między głównymi religiami świata. To milowy krok na tej drodze - powiedział Rz dr David Cheetham z Uniwersytetu w Birmingham. - Mam nadzieję, że apel muzułmanów nie zostanie zbagatelizowany - podkreśla dr Cheetham.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama