Imię Papieża wymieniane podczas Boskiej Liturgii

Dyrektor Programowy Radia Watykańskiego wskazał na wyjątkowe elementy tej celebracji, które potwierdzają bardzo dobre relacje Kościołów katolickiego i ormiańskiego.

Reklama

„To z całą pewnością najważniejsze wydarzenie dla Ormian. Tutaj przynajmniej tak się je odbiera. Liturgia eucharystyczna była wyjątkowa dlatego, że zasadniczo Ormianie Kościoła Apostolskiego nie celebrują jej na zewnątrz, na powietrzu, a jeżeli się to zdarza, to tylko kilka razy w ciągu roku. Tym razem była to jakby Msza polowa, która zgromadziła parę tysięcy osób. To wszystko odbyło się pod palącym, gorącym niebem Eczmiadzynu, gdyż taka pogoda tutaj obecnie panuje, jak w środku lata. Mogliśmy śledzić cały przebieg liturgii przy pomocy książeczek, które nam rozdano. Stąd przez te dwie godziny aktywnie byliśmy razem z naszym braćmi Ormianami. Wyjątkowe momenty tej liturgii miały miejsce wtedy, kiedy wymieniono dwukrotnie imię Papieża. To przecież również w czasie liturgii ormiańskiej się nie zdarza. Na zakończenie uścisk Papieża i Karekina II. Szczególnie ostatnie zdanie wypowiedziane przez Ojca Świętego w jego przemówieniu wywarło ogromne wrażenie i wielki aplauz, mianowicie kiedy Franciszek poprosił zwierzchnika Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego o błogosławieństwo dla siebie i dla całego Kościoła katolickiego. W tym momencie wszyscy ormiańscy biskupi wstali ze swoich miejsc i rozległ się naprawdę bardzo gorący aplauz jako konkluzja tych słów Papieża. Nie jesteśmy jeszcze w pełni razem, ale to wydarzenie jakoś nas tym bardziej ze sobą zbliżyło” – powiedział ks. Majewski.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • valjean
    27.06.2016 10:27
    Pytanie czego jest to przejawem. Bo jeśli byłby to istotny krok w uznaniu papiestwa i zwierzchności Rzymu,(co objawia sie własnie wymienianiem imienia papieza w Mszy) to byłby najpiękniejszy owoc ekumenicznej działalności Franciszka i JP2 (przypominam wypracowaną z Watykanem deklarację sprzed kilkunastu lat odrzucenia przez ten Kościół monofizytyzmu). Ale chyba był to kurtuazyjny gest nie skutkujący niczym większym. Kurtuazja podobna do tej, gdy Franciszek poprosił o błogoslawieństwo kalikosa dla niego i ... Kościoła katolickiego (sic!)
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama