Koptowie w potrzasku

Egipscy chrześcijanie znajdują się między młotem a kowadłem. W ostatnich tygodniach nasiliły się prześladowania ze strony islamskich fanatyków, a jedynym protektorem Koptów jest despotyczny prezydent Sisi, który szybko traci społeczne poparcie.

Reklama

Wydarzenia w miejscowości Karam w środkowym Egipcie miały miejsce 20 maja, ale dopiero kilka dni później przedostały się do mediów. Antykoptyjski atak był tak okrutny, że wspomniały o nim nawet zachodnie media, często pomijające przypadki prześladowania chrześcijan.

Młody Kopt z Karam został oskarżony o romans z muzułmanką. Ponieważ chrześcijanom w Egipcie nie wolno zawrzeć związku z wyznawcą islamu bez uprzedniej konwersji, radykalni wyznawcy Allaha wezwali do wymierzenia kary. Mężczyzna zdążył opuścić miejscowość, muzułmanie wyładowali więc gniew na jego krewnych. Spalono kilka domów w chrześcijańskiej dzielnicy. Najokrutniejszy los spotkał matkę „winowajcy”. Dotkliwie ją pobito, rozebrano, a następnie przez kilka godzin wleczono nagą ulicami miejscowości, bijąc i upokarzając. Interwencja policji było spóźniona i niechętna. W zamieszkach brało udział kilkaset osób, a zatrzymano jedynie trzech mężczyzn. Incydent został też zbagatelizowany przez gubernatora prowincji, który zaprzeczył, jakoby miało miejsce dręczenie chrześcijan.

Na marginesie

Egipscy Koptowie to dziś największa chrześcijańska społeczność w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. Liczy około 8–9 mln członków. Pada ofiarą prześladowań ze strony muzułmańskiej większości i cierpi z powodu marginalizacji politycznej oraz ekonomicznej.

Przez pierwszą połowę XX wieku losy Koptów układały się całkiem pomyślnie. Wielu z nich było zamożnymi właścicielami ziemskimi, utrzymywali wpływy w świecie gospodarki i polityki. Miejscowi chrześcijanie odegrali ważną rolę w procesie dekolonizacji Egiptu i byli jego lojalnymi obywatelami. Gwałtowne pogorszenie ich losu nastąpiło za rządów prezydenta Anwara Sadata, który bezlitośnie ograniczał prawa chrześcijan. W 1980 r. wprowadzono zapis w konstytucji o roli szariatu jako źródła prawa. Zakazano budowy nowych kościołów i renowacji starych, zamknięto koptyjskie gazety. Kulminacją represji było osadzenie w areszcie domowym patriarchy Koptyjskiego Kościoła Ortodoksyjnego – Szenudy III.

30 lat dyktatorskich rządów Hosniego Mubaraka nie przyczyniło się do istotnej odmiany losów Koptów. Z aresztu uwolniony został jednak Szenuda i sporadycznie koptyjscy politycy osiągali wpływowe funkcje w państwie. Traumatyczne doświadczenia prześladowań za czasów Sadata oraz świadomość, że alternatywą dla Mubaraka są jedynie islamscy radykałowie, sprawiły, że chrześcijanie do końca popierali dyktatora.

Obawy Koptów okazały się uzasadnione. Po arabskiej wiośnie do władzy doszło Bractwo Muzułmańskie i wywodzący się z niego prezydent Mohammed Mursi. Islamscy fundamentaliści prześladowali Koptów ze zdwojoną siłą – jako innowierców i jako kolaborantów reżimu Mubaraka. Symbolicznym momentem było zaatakowanie katedry św. Marka w Kairze – głównej świątyni egipskich chrześcijan. W zamieszkach po stronie napastników aktywnie uczestniczyli nawet policjanci.

Pod ochroną prezydenta

Po kolejnej fali prześladowań egipscy chrześcijanie poparli wojskowy zamach stanu w 2013 r., a następnie objęcie władzy w lipcu 2014 r. przez Abdela Fattaha el-Sisiego. Były dowódca egipskich sił zbrojnych w ciągu ostatnich 2 lat wykonał kilka posunięć, które polepszyły los Koptów. Zniesiono restrykcje ograniczające budowę i renowację kościołów. Wprowadzono zmiany w ordynacji wyborczej zwiększające koptyjską reprezentację w parlamencie. Świątynie są chronione przez wojsko i policję. Ważne były też symboliczne gesty. Sisi to pierwszy egipski przywódca, który w Boże Narodzenie odwiedził koptyjską świątynię. Gdy zaś w lutym 2015 r. terroryści z Państwa Islamskiego zamordowali w Libii 21 Koptów porwanych z Egiptu, prezydent rozkazał przeprowadzenie odwetowych bombardowań. Równie stanowcza była reakcja na majowe rozruchy w Karam. Sisi zażądał surowego ukarania sprawców i zobowiązał lokalne władze, by najpóźniej w ciągu miesiąca odbudowały na koszt państwa wszystkie zniszczone domy.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama