Darmowość i pamięć

W zalewie słów i idei można czasem znaleźć drobiazg, który może stać się fundamentem.

Reklama

Ten papież nieustannie sprawia relacjonującym jego poczynania dziennikarzom kłopot. Odkłada przygotowane wcześniej przemówienia, prosi, żeby je zainteresowanym przekazać, a swoje wystąpienie improwizuje. No i jest kłopot. Nie chodzi o to, że trzeba przemówienie spisać, potem  na szybko przetłumaczyć. Ale rodzi to nieuchronnie pytanie jak traktować owo przygotowane, a niewygłoszone przesłanie? Niewątpliwie jest to papieskie nauczanie, ale nie można powiedzieć, że to właśnie chciał powiedzieć ojciec święty zgromadzonym. No bo skoro sam uznał, że lepiej będzie powiedzieć co innego....

Tak było i tym razem. W sanktuarium maryjnym El Quinche papież spotkał się z duchowieństwem Ekwadoru. Porównując dziennikarską relacje z tekstem, który miał wygłosić widać, że w zasadzie mówił o tym, co chciał powiedzieć. Tyle że pewnie innymi słowami. O dwóch kolumnach życia kapłańskiego: darmowości i pamięci. Bezinteresowności w posłudze, która jest odpowiedzią na darmowe powołanie przez Boga i pamięci o tym skąd się wyszło. 

Proszę zwrócić uwagę: nie ma w tym wielkiej teologii. Dwie, bardzo proste sprawy. Bezinteresowność w służbie, pamięć skąd się wyszło. I co? Nie, nie zamierzam przejść teraz do moralizowania. Nie będę narzekał, jakoby kapłani tego nie rozumieli. Bo niby co uprawniałoby mnie to wygłoszenia takiej opinii? Nawet jeśli tacy kapłani są, to przecież nie można generalizować. Ale chciałbym, żeby te słowa papieża nie podzieliły losu wielu innych wypowiadanych codziennie na świecie słów. By stały się dla wszystkich duchownych ważnym drogowskazem: darmowość i pamięć. 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Kael
    09.07.2015 09:16
    Moze jak jeszcze kilku papiezy powtorzy o co w kaplanstwie chodzi, to najpierw do biskupow a potem i do ksiezy "na dole" dotrze?

    http://papiez.wiara.pl/doc/1470967.Ksiadz-specjalista-od-Boga

    „Wierni oczekują od kapłanów tylko jednego, aby byli specjalistami od spotkania człowieka z Bogiem – mówił do duchowieństwa stolicy Polski. – Nie wymaga się od księdza, by był ekspertem w sprawach ekonomii, budownictwa czy polityki. Oczekuje się od niego, by był ekspertem w dziedzinie życia duchowego. Dlatego, gdy młody kapłan stawia swoje pierwsze kroki, potrzebuje u swego boku poważnego mistrza, który mu pomoże, by nie zagubił się pośród propozycji kultury chwili. Aby przeciwstawić się pokusom relatywizmu i permisywizmu nie jest wcale konieczne, aby kapłan był zorientowany we wszystkich aktualnych, zmiennych trendach; wierni oczekują od niego, że będzie raczej świadkiem odwiecznej mądrości, płynącej z objawionego Słowa”.
  • Estera
    09.07.2015 10:51

    Nowe Jeruzalem :)

    Wiara w Boga to przekazywanie świadectwa z ust do ust.
    Wobec czego to, co zapisane na "papirusie" pozostaje już tylko wspomnieniem, gdyż żywy Bóg jest w nas i pośród nas.

    A co mają zrobić "analfabeci"? Wiemy, że Pan, szczególnie wybierał ich prostą wiarę serca.

    Duch Święty wieje kędy chce i dobrze, że zaczynamy być w końcu tego świadomi.

    Szczęść Boże

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama