By wszyscy czuli się "jak w domu"

We wspaniałym wnętrzu kościoła św. Franciszka w Quito, będącego częścią konwentu franciszkanów, odbyło się spotkanie Papieża z przedstawicielami świata polityki, gospodarki i życia społecznego Ekwadoru.

Reklama

W drzwiach świątyni Ojca Świętego powitały władze stolicy, a burmistrz wręczył mu symboliczne klucze do miasta. Natomiast już na miejscu przewodniczenia, w imieniu różnych grup społecznych reprezentowanych na spotkaniu słowa powitania skierował przewodniczący komisji episkopatu ds. laikatu abp Luis Cabrera Herrera OFM.

Swoje przemówienie, w którym wielokrotnie odchodził od wcześniej przygotowanego tekstu, Franciszek rozpoczął od nawiązania do otrzymanych chwilę wcześniej kluczy do miasta. Gest ten, jak powiedział, pozwala mu czuć się w Quito jak u siebie w domu. I tak powinno być, bo społeczeństwo wygrywa, kiedy każda osoba, każda grupa społeczna, czuje się w nim jak w domu. Tak jest w rodzinie: rodzice, dziadkowie, dzieci są u siebie w domu; nikt nie jest wykluczony. Jeśli ktoś ma problem, nawet poważny, inni przychodzą mu z pomocą, wspierają go; jego cierpienie jest cierpieniem wszystkich. Tak powinno być także w społeczeństwie. Często jednak nasze stosunki społeczne czy gry polityczne opierają się na konkurencji, na odrzuceniu. „W rodzinach wszyscy wnoszą swój wkład do wspólnego projektu, wszyscy działają dla wspólnego dobra, ale bez niszczenia jednostki; przeciwnie, wspierają ją, promują. Kłócą się, ale jest coś, co jest niepodważalne: ta więź rodzinna. Kłótnie rodzinne później się wybacza. Radości i smutki każdego stają się radościami i smutkami wszystkich. Na tym polega bycie rodziną!” – kontynuował Papież.

Franciszek nawiązał tu do swej zakonnej duchowości i Ćwiczeń duchownych św. Ignacego. Przypomniał, że ich autor zawsze podkreślał, iż miłość objawia się bardziej w czynach niż w słowach.

„Z tej miłości wypływają proste gesty umacniające więzy osobowe. Przy różnych okazjach wspominałem o znaczeniu rodziny jako komórki społecznej. W rodzinie ludzie otrzymują podstawowe wartości miłości, braterstwa i wzajemnego szacunku, które przekładają się na podstawowe wartości społeczne, którymi są bezinteresowność, solidarność i pomocniczość. A zatem, wychodząc od tego bycia w domu, patrząc na rodzinę, pomyślmy o społeczeństwie przez te wartości społeczne, które wyssaliśmy w domu, w rodzinie: bezinteresowność, solidarność i pomocniczość” – powiedział Papież.

Tu znajdziesz tekst papieskiego przemówienia

Bezinteresowność najlepiej widać na przykładzie relacji rodziców do dzieci. Wszystkie, choć każde z nich ma własny charakter, są tak samo kochane. Natomiast kiedy dziecko nie zechce mieć udziału w tym, co od nich bezinteresownie otrzymuje, zrywa tę relację, wpada w kryzys. Jednak miłość rodzicielska pomaga mu wyjść z jego egoizmu, aby nauczyło się żyć z innymi i dzielić się tym, co ma.

„Bezinteresowność jest wymogiem koniecznym sprawiedliwości. To kim jesteśmy i co posiadamy zostało nam dane, aby służyło innym. Darmo otrzymaliśmy, darmo dajemy. Nasze zadanie polega na tym, aby owocowało to w dobrych dziełach. Dobra są przeznaczone dla wszystkich i dlatego, jeśli ktoś posiada swoją własność, co jest zgodne z prawem, obciąży go hipoteka społeczna. Zawsze. W ten sposób przezwycięża się ekonomiczną koncepcję sprawiedliwości opartą na zasadzie kupna-sprzedaży koncepcją sprawiedliwości społecznej, broniącej podstawowego prawa osoby do godnego życia” – powiedział Franciszek.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama