Abyśmy rośli

Nie wolno nam podchodzić do drugiego człowieka jak szalony ogrodnik, sekatorem odcinając to, co nie pasuje do schematu w naszej głowie. Nie chodzi przecież o nasz plan i nasze "wydaje się".

Reklama

Wiele mówi się o ewangelizacji. Ale na niej nasze zadanie, jako Kościoła, się nie kończy. Wręcz przeciwnie: już w samym działaniu ewangelizacyjnym musi być to coś, co sprawi, że człowiek nie zadowoli się małym, ale będzie dążył do rozwoju, aż w końcu będzie mógł powtórzyć, za świętym Pawłem: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus”. Ewangelizacja dąży także do rozwoju, co pociąga za sobą bardzo poważne traktowanie każdej osoby oraz planu, jaki Pan ma wobec niej – pisze Franciszek [EG 160].

To ważne słowa. Nie chodzi tylko, ani nawet przede wszystkim o formację doktrynalną. Najważniejsze jest, by człowiek potrafił w pełni odpowiedzieć na miłość Boga - miłością Jego samego i miłością bliźniego. To, co najlepiej nas określa jako uczniów to przykazanie „abyście się wzajemnie miłowali, tak jak ja was umiłowałem” – podkreśla papież.

To wielka odpowiedzialność: pomóc człowiekowi rozeznać Boży plan wobec niego. To nigdy nie jest sztampa ani schemat. Każdy człowiek ma swoją ścieżkę, swoje talenty, swoje wielkie i małe marzenia, pragnienia i tęsknoty. To wszystko jest ważne, Bóg nie dał mu ich po to, by je odebrać. Być może wymagają oczyszczenia, ale oczyszczone mogą się stać narzędziem Ducha Świętego.

Nie wolno nam podchodzić do drugiego człowieka jak szalony ogrodnik, sekatorem odcinając to, co nie pasuje do schematu w naszej głowie. Nie chodzi przecież o nasz plan i nasze "wydaje się". 

Plan Boga wobec każdego człowieka jest częścią wielkiego planu Boga wobec świata. Planu, który nazywamy Opatrznością. Planu, który ma do zbawienia doprowadzić nie tylko jego samego, ale wszystkich ludzi. Planu, w którym ma realizować się Jego dobroć – sprawiedliwość – miłosierdzie. Planu, w którym ma realizować się Jego miłość wobec każdego człowieka. Bo tylko miłość przekracza granicę śmierci.

Trzeba, byśmy chcieli i potrafili w tym planie mieć swój udział. Nie jak narzędzia, ale kreatywni współpracownicy Boga.

To zadanie dla każdego człowieka. W Jego oczach nikt nie jest nieistotny. Każdy ma swoje miejsce. Jeśli go zabraknie, zabraknie miłości. Nikt inny zastąpić go nie zdoła. Nawet jeśli Bóg znajdzie drogę, by ze zła wyprowadzić dobro…

Ewangelizacja pociąga bardzo poważne traktowanie każdej osoby – przypomina papież. Dziś wielu ludzi nie ma takiego doświadczenia. Nikt dotąd nie traktował ich poważnie. Nikt im nie powiedział, a tym bardziej nie pozwolił doświadczyć, że są niezastąpieni. Tacy, jacy są, w swojej oryginalności, z talentami których nie ma nikt inny. Bóg ma wobec nich plan, a ich zadaniem jest wypełnić go miłością. Na swój sposób.

To zadanie nas wszystkich. By jednak miłość mogła osiągnąć w naszym życiu pełnię trzeba byśmy pozwolili przemieniać się w Chrystusie, by stopniowo żyć ‘według Ducha’ [EG 162].

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Joda
    22.04.2014 20:08
    Wydaje mi się, że pani redaktor bardzo buja w obłokach. Pokolenie "katolików", "pokolenie JP2", a jeden drugiego w kropli wody (nawet nie w łyżce) by utopił.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama