Wdzięczni za tajemnicę miłości Boga

W okresie Wielkiego Postu Kościół kieruje do nas dwie ważne zachęty: by żywiej uświadomić sobie zbawcze dzieło Chrystusa oraz gorliwiej żyć swoim chrztem - powiedział ojciec święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej.

Swoją katechezę Franciszek poświęcił znaczeniu rozpoczynającego się dziś Wielkiego Postu, przygotowującego na święta paschalne, które są centrum tajemnicy naszego zbawienia. Na placu św. Piotra papieskiej katechezy wysłuchało około 30 tys. wiernych.

Papież zaznaczył, że punktem wyjściowym drogi naszego nawrócenia jest wdzięczność za wspaniałą tajemnicę miłości Boga, który dał swego Syna dla naszego zbawienia. Ponadto Wielki Post zachęca nas do dogłębnego życia swoim chrztem, by nie przyzwyczajać się do sytuacji poniżenia i nędzy, które spotykamy, idąc ulicami naszych miast i naszych krajów. Bowiem obojętność na zachowania niechrześcijańskie i według swego widzimisię usypia nasze serca! "Wielki Post jest czasem sposobnym, żeby nawrócić się na miłość bliźniego; miłość, która umiałaby przyswoić sobie postawę wielkoduszności i miłosierdzia Pana, który «stał się ubogim, aby nas ubóstwem swoim ubogacić» (por. 2 Kor 8,9). Rozważając centralne tajemnice wiary, mękę, krzyż i zmartwychwstanie Chrystusa, zdamy sobie sprawę, że bezcenny dar odkupienia został nam dany z bezinteresownej inicjatywy Boga" - powiedział papież. Podkreślił, że istotnymi elementami przeżywania Wielkiego Postu są dziękczynienie Bogu za tajemnicę Jego ukrzyżowanej miłości, autentyczna wiara, nawrócenie i otwarcie serca na braci.

Oto tekst katechezy Ojca Świętego:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry,

Dzisiaj, w Środę Popielcową, rozpoczyna się czterdziestodniowa droga okresu Wielkiego Postu, która nas doprowadzi do Triduum Paschalnego, upamiętniającego mękę, śmierć i zmartwychwstanie Pana, stanowiące centrum tajemnicy naszego zbawienia. Wielki Post przygotowuje nas na to tak ważne wydarzenie i dlatego jest to czas intensywny, punkt zwrotny, który może sprzyjać przemianie, nawróceniu. Każdy z nas potrzebuje bycia lepszym, poprawienia się na lepsze. Ten czas pomaga nam, abyśmy porzucili zastawiające na nas pułapkę nawyki zmęczenia i leniwego przyzwyczajenia. W okresie Wielkiego Postu Kościół kieruje do nas dwie ważne zachęty: by żywiej uświadomić sobie zbawcze dzieło Chrystusa oraz gorliwiej żyć swoim chrztem.

Świadomość cudów, jakich Pan dokonał dla naszego zbawienia, usposabia nasze serca i umysły do postawy wdzięczności Bogu za to, czym nas obdarzył, za to wszystko, czego dokonuje na rzecz swojego ludu i całej ludzkości. To jest punktem wyjściowym naszego nawrócenia: jest ono wdzięczną odpowiedzią na wspaniałą tajemnicę miłości Boga. Kiedy widzimy tę miłość, jaką Bóg ma względem nas, odczuwamy pragnienie zbliżenia się do Niego, i to właśnie jest nawrócenie.

Druga zachęta to dogłębne życie chrztem. Oznacza ona, by nie przyzwyczajać się do sytuacji poniżenia i nędzy, które spotykamy, idąc ulicami naszych miast i naszych krajów. Istnieje niebezpieczeństwo biernej akceptacji pewnych zachowań i obojętności wobec otaczających nas smutnych realiów. Przyzwyczajamy się do przemocy, jakby była łatwą do przewidzenia codzienną wiadomością, przyzwyczajamy się do braci i sióstr, którzy śpią na ulicy, którzy nie mają dachu nad głową. Przyzwyczajamy się do uchodźców poszukujących wolności i godności, którzy nie są przyjmowani, tak jak być powinni. Przyzwyczajamy się do życia w społeczeństwie, które twierdzi, że może obyć się bez Boga, w którym rodzice nie uczą swych dzieci modlitwy i czynienia znaku krzyża. Chciałbym was zapytać, czy wasze dzieci, wasze wnuki potrafią uczynić znak krzyża? Czy nauczyliście je tego? Zastanówcie się i odpowiedzcie w waszym sercu. Czy potrafią modlić się "Ojcze nasz"? Czy potrafią modlić się do Matki Bożej, odmawiając "Zdrowaś Maryjo"? Pomyślcie i odpowiedzcie sobie sami. Ta obojętność na zachowania niechrześcijańskie i według swego widzimisię usypia nasze serca!

Wielki Post przychodzi do nas jako czas opatrznościowy, aby zmienić kurs, by odzyskać zdolność do reagowania na rzeczywistość zła, będącego dla nas zawsze wyzwaniem. Wielki Post powinien być przeżywany jako czas nawrócenia, odnowy osobistej i wspólnotowej przez zbliżenie się do Boga i ufne posłuszeństwo Ewangelii. W ten sposób pozwala nam patrzeć nowymi oczyma na naszych braci i ich potrzeby. Z tego względu Wielki Post jest czasem sposobnym, żeby nawrócić się na miłość bliźniego; miłość, która umiałaby przyswoić sobie postawę wielkoduszności i miłosierdzia Pana, który „stał się ubogim, aby nas ubóstwem swoim ubogacić” (por. 2 Kor 8,9). Rozważając centralne tajemnice wiary, mękę, krzyż i zmartwychwstanie Chrystusa, zdamy sobie sprawę, że bezcenny dar odkupienia został nam dany z bezinteresownej inicjatywy Boga.

Dziękczynienie Bogu za tajemnicę Jego ukrzyżowanej miłości, autentyczna wiara, nawrócenie i otwarcie serca na braci - to właśnie istotne elementy przeżywania Wielkiego Postu. Na tej drodze chcemy przyzywać ze szczególną ufnością opiekę i pomoc Panny Maryi. Niech Ona, pierwsza wierząca w Chrystusa, towarzyszy nam w dniach intensywnej modlitwy i pokuty, abyśmy mogli, oczyszczeni i odnowieni na duchu, celebrować wielką tajemnicę Paschy Jej Syna. Dziękuję.

Czytaj również: Orędzie papieża na Wielki Post

«« | « | 1 | » | »»
  • ksadamkaczor64
    05.03.2014 11:06

    Drodzy Przyjaciele
    Proszę Was, nie zwlekajmy.
    Niech ta bardzo ważna sprawa mocno przyciąga naszą uwagę, niech wypełni każdy dzień Wielkiego Postu, począwszy od Środy Popielcowej. Otwórzmy umysły i serca na niezwykle istotne słowa papieża Franciszka, przez którego zwraca się do każdego i każdej z nas sam Bóg.
    OTWÓRZMY NA OŚCIEŻ DRZWI CHRYSTUSOWI !!!

    "Zachęcam wszystkich chrześcijan, niezależnie od miejsca i sytuacji, w jakiej się znajdują, by odnowili już dzisiaj swoje osobiste spotkanie z Jezusem Chrystusem, albo chociaż podjęli decyzję, by być gotowymi na spotkanie z Nim, na szukanie Go nieustannie każdego dnia. Nie ma powodów, dla których ktoś mógłby uważać, że to zaproszenie nie jest skierowane do niego, ponieważ «nikt nie jest wyłączony z radości, jaką nam przynosi Pan». Pan nie zawiedzie tego, kto zaryzykuje, by uczynić mały krok w kierunku Jezusa. Przekona się wówczas, że On już na niego czekał z otwartymi ramionami. Jest to sposobna chwila, by powiedzieć Jezusowi Chrystusowi: «Panie, pozwoliłem się oszukać, znalazłem tysiąc sposobów, by uciec przed Twoją miłością, ale jestem tu znowu, by odnowić moje przymierze z Tobą. Potrzebuję Cię. Wybaw mnie ponownie, Panie, weź mnie w swoje odkupieńcze ramiona». Jak dobrze powrócić do Niego, gdy się pogubiliśmy! Powtarzam jeszcze raz z naciskiem: Bóg nigdy nie męczy się przebaczaniem; to nas męczy proszenie Go o miłosierdzie. Ten, który zachęcił nas, byśmy przebaczali «siedemdziesiąt siedem razy» (Mt 18, 22), daje nam przykład: On przebacza siedemdziesiąt siedem razy. Za każdym razem bierze nas na nowo w swoje ramiona. Nikt nie może nas pozbawić godności, jaką obdarza nas ta nieskończona i niewzruszona miłość. On pozwala nam podnieść głowę i zacząć od nowa, z taką czułością, która nas nigdy nie zawiedzie i zawsze może przywrócić nam radość. Nie uciekajmy przed zmartwychwstaniem Jezusa, nigdy nie uważajmy się za zwyciężonych, niezależnie od tego, co się dzieje. Nic nie może być większe od Jego życia, które pozwala nam iść naprzód" (papież Franciszek, Evangelii Gaudium, n.3).

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja