Teściowie. Zło konieczne czy błogosławieństwo?

„Teściowie. Zło konieczne czy wielkie błogosławieństwo? Jak jest naprawdę” – to hasła i pytania, które są zachętą do udziału w specjalnych rekolekcjach w Górce Klasztornej. Są one skierowane do rodziców, których dzieci wzięły ślub lub uczynią to w najbliższym czasie.

Reklama

Na spotkania od 1 do 3 lutego, które poprowadzi Jacek Pulikowski, zapraszają Misjonarze Świętej Rodziny. – Dobrze znamy kawały o teściowych. Są one często źródłem wielu radości, ale także kpiny i łez. Te dowcipy nie są wyssane z palca, ale pochodzą z życia, z relacji między rodzicami – teściami – a młodymi małżonkami – tłumaczy ks. Piotr Gałązka MSF.

Według kapłana przyczyn takich sytuacji jest wiele, a jedną z nich jest bardzo często niezaakceptowanie przez rodziców powołania swojego dziecka do małżeństwa.

Jacek Pulikowski, mąż i ojciec trójki dzieci, jest czynnie zaangażowany w działalność duszpasterstwa rodzin. Razem z żoną Jadwigą służą swoją wiedzą i doświadczeniem wielu małżeństwom w kryzysie. Oboje przygotowują młodych do założenia rodziny, prowadząc kursy przedmałżeńskie. Jest autorem wielu książek na ten temat.

Zgłoszenia: ks. Piotr Gałązka MSF, tel. 663-836-161, e-mail:gk@msf.opoka.org.pl, www.gorkaklasztornamsf.pl

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • org
    05.01.2013 15:32
    Jedną z przyczyn rozpadu małżeństw są "natrętni" teściowie, którzy wszystko wiedzą najlepiej.
  • gość
    05.01.2013 16:19
    Teściowa - osoba dostarczana komplementarnie wraz z żoną w ramach wiązanej transakcji ślubu.
  • anna
    09.05.2014 22:48
    Zbyt płytkie podejście do tematu . Związek dwojga ludzi poprzez sakrament małżeństwa to związek z ,, bagażem " chcemy tego czy nie .
    I nie sądzę aby teściowie zawsze byli ,, be " ,
    a synowe ,, cacy " . Otóż zanim wejdziemy z kimś w związek powinniśmy się zastanowić czy to środowisko , w które chcemy wejść jest nam bliskie zwyczajowo , duchowo , religijnie itp., a dopiero potem podejmować decyzję . W takiej sytuacji istnieje większe prawdopodobieństwo wzajemnego międzypokoleniowego porozumienia się . A najczęściej bywa tak .Emocje nazywa się miłością , wad rodzinnych się nie zauważa, a później ... teściowie winni !!!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama