Nową ewangelizację zacząć od siebie

Nową ewangelizację trzeba zacząć od własnego nawrócenia – powiedział abp Michalik podczas II Podkarpackiego Forum Charyzmatycznego, które w sobotę i niedzielę 3-4 listopada odbywało się w Hali MOSiR w Krośnie.

Forum, któremu przyświecało hasło „Żyć w Duchu Świętym” miało formę rekolekcji ewangelizacyjnych.

Abp Józef Michalik wygłosił homilię podczas Mszy świętej oraz jedną z konferencji. W obu przypadkach dużo miejsca poświęcił tematowi posłuszeństwa oraz roli wspólnot w działalności ewangelizacyjnej Kościoła.

- Nową ewangelizację, o której dzisiaj tyle się mówi trzeba zacząć od własnego nawrócenia, a potem od nawrócenia społecznego – zauważył.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski stwierdził, że ruchy religijne są odpowiedzią Ducha Świętego na dramatyczne wyzwania naszych czasów. Podkreślił, że „zło jest brakiem dobra”, a największym problemem naszych czasów nie są siły negatywne, lecz uśpienie dobrych.

- Wasze zaangażowanie przez modlitwę, przez słowo odwagi w głoszeniu Ewangelii, w przepowiadaniu Chrystusa, jest bardzo ważne, jest budzeniem dobra. Dlatego nie milcz na zło, przynajmniej modlitwą albo zwróceniem uwagi. Delikatnym, nie na siłę – mówił abp Michalik.

Przypominał słowa bł. Jana Pawła II z 1988 r., aby każdy ruch poddał się rozeznaniu Kościoła. – To jest bardzo ważne, żebyśmy wiedzieli, że tylko w tej jedności jest możliwy zdrowy rozwój. I nasze posłuszeństwo z wolą Bożą wyda owoc – zaznaczył.

Metropolita przemyski przestrzegał przed wizjonerami i osobami, które rozgłaszają, że objawia im się Pan Jezus. Zaznaczył, że św. siostra Faustyna - w przeciwieństwie do nich – zwierzyła się z tego jedynie spowiednikowi i przełożonej, a swój dzienniczek pisała z posłuszeństwa wobec kierownika duchowego.

Abp Michalik stwierdził, że dramatem naszych czasów jest nieposłuszeństwo, gdy ludzie chcą życie układać po swojemu, a nie zgodnie z wolą Bożą. Zaznaczył, że modlitwa jest wówczas dobra, gdy budzi się sumienie człowieka i zmienia jego życie.

- Jeśli w naszej wierze opieramy się na Chrystusie, na tym, co nam Kościół mówi, to idziemy drogą budowania. Może niekiedy wolniejszego, ale mocniejszego przez cierpienie – powiedział abp Michalik.

Podczas dwudniowego Forum konferencje wygłosili również: koordynator Odnowy w Duchu Świętym w archidiecezji przemyskiej ks. Marek Wasąg i jezuita o. Remigiusz Recław oraz biskup senior diecezji włocławskiej Bronisław Dembowski.

Odbyła się także adoracja z modlitwą o uzdrowienie. Organizatorem Forum była Odnowa w Duchu Świętym archidiecezji przemyskiej.

- Chcemy, aby jak najwięcej osób poznało żywego Boga i nauczyli się żyć w Duchu Świętym na co dzień. Trzecia Osoba Boska jest traktowana z pewnym dystansem, jest dla ludzi wielką tajemnicą, dlatego chcemy Ją przybliżać. Świat potrzebuje świadków, ale najpierw trzeba przeżyć wiarę w sobie, a potem można świadczyć w swoich środowiskach – wyjaśnia ideę spotkania Jolanta Pasterczyk, lider Odnowy w Duchu Świętym przy parafii św. Piotra i św. Jana z Dukli w Krośnie.

«« | « | 1 | » | »»
  • kriss
    05.11.2012 11:39
    Czy może ktoś podać definicję "Nowej Ewangelizacji"?

    Bo wszędzie o tym słychać, a nikt nie umie do końca tego zdefiniować. Idealnym przykładem jest ostatni wywiad z Kiko Arguello, który na pytanie o definicję Nowej Ewangelizacji zaczął mówić o czymś zupełnie innym.
  • Bogdan
    05.11.2012 16:56
    Nowa Ewangelizaja - głosić na nowo Ewangelię tym, którzy byli, a już ich nie ma...
  • kriss
    06.11.2012 00:27
    Swoim poprzednim komentarzem chciałęm zwrócić uwagę, że używa się określenia, którego nikt do końca nie rozumie.

    Poza tym skoro jest Nowa Ewangelizacja, to była też stara i ta stara była zła.

    Osobiście, słysząc pojęcie "nowa ewangelizacja" doznaję ataku śmiechu i rozpaczy. Kojarzy mi się to z mniej lub bardziej pokaźną grupą młodzieży, robiącą całkowity rozgardiasz w kościele, tworzący zupełnie nowe formy modlitwy, ocierające się nieraz o grę emocji a nie budowanie autentycznej, trwałej więzi z Bogiem, uczestniczący we Mszy św.,w której łamie się podstawowe przepisy Soboru Watykańskiego II, w imię tzw. "racji duszpasterskich".

    Dziwne, że "stara ewangelizacja", kiedy niepotrzebny był "fajny, młodzieżowy ksiądz", ale autorytet duszpasterski, potrafiący uderzyć pięścią w stół, kiedy w kościele śpiewano chorał gregoriański, słuchano organów a w czasie uroczystych mszy także chóru, kiedy nie trzeba było "pomagać" wiernym w rozumieniu liturgii przez rozmaite i samowolne zmiany w tekstach, które nie powinny być modyfikowane, przynosiła więcej efektów, niż ta nowa.

    Często mam też wrażenie, obcując z księżmi "nowoewangelizatorami", że oni mają pewien wyznaczony tor myślenia i nie dopuszczają odmiennego zdania. Sam uczestniczyłem swego czasu w ruchu młodzieżowym, ale kiedy raz czy drugi odważyłem się podjąć dyskusję (nie negację, ale dyskusję!), zostałem tylko upomniany, że nie tędy droga i nie czuję Ducha. Dlatego też pojmuję nurt "Nowej Ewangelizacji" jako coś, co chce mi się narzucić - jeśli nie jestem z nimi, to jestem przeciwko.

    Ilu znam za to księży w wieku średnim i starszym, którzy posiadają swoje, często bardzo radykalne poglądy, ale nie boją się dyskusji i to właśnie drogą dyskusji chcą przekonać. PRZEKONAĆ, a nie narzucić.

    Czy na pewno "Nowa Ewangelizacja", nie do końca zdefiniowana, jest tą przyszłością?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Autopromocja