„Imię Róży” z podchodami

"Questing" - to nowa propozycja na ciekawe zwiedzanie klasztoru cysterskiego w Wąchocku.

Reklama

Pod tą obco brzmiącą nazwą kryje się zabawa łącząca elementy harcerskich podchodów i gier terenowych. Twórcą questingu jest Amerykanin Steven Glazer, który 15 lat temu rozpoczął realizację swego projektu.

Brat Bruno Paterewicz z cysterskiego opactwa nie ukrywa, że questing zyskuje wielu sympatyków. - Ta forma zabawy pozwala na poznanie dziedzictwa historycznego, kulturowego i religijnego poszczególnych miejsc lub regionów. Dlatego od niedawna "questować" można także w naszym opactwie - mówi zakonnik.

Wyjaśnia, że questing to rodzaj gry terenowej lub podchodów, w których każdy z uczestników otrzymuje mapę ze wskazówkami, jak dotrzeć do ukrytego skarbu. Podczas poszukiwań poznaje obiekt i jego historię oraz zbiera informacje potrzebne do ułożenia końcowego hasła.

Po raz pierwszy w wąchockim opactwie można było questować podczas wielkiego odpustu ku czci św. Rocha. - Z relacji uczestników wiemy, że to dobra zabawa, która wciąga całe rodziny. Zwycięzcy pierwszego questingu otrzymali upominki od opata Eugeniusza - powiedział brat Bruno. Dodał, że questować mogą mniejsze i większe grupy, wycieczki szkolne i całe rodziny. Możliwe jest rozwiązywanie zadań także podczas zwiedzania z przewodnikiem. Mapki do questingu można otrzymać na klasztornej furcie. Tam też udzielane są wszystkie potrzebne informacje.

Wąchock jest idealnym miejscem do questingu. Początki klasztoru cystersów sięgają 1179 r. W Wąchocku zachowało się bardzo wiele elementów dawnego klasztoru - w skrzydle wschodnim armarium (skarbiec, gdzie przechowywano m.in. księgozbiór), kapitularz, fraternia (sala wspólnej pracy), a na piętrze dormitorium, w skrzydle refektarz z bogatą kamieniarką romańską. W XV w. kościół przebudowano w stylu gotyckim. W następnym stuleciu dobudowano pałac opacki. Również okolice Wąchocka zachęcają do wspólnej zabawy, bowiem jest to teren pagórkowaty i zalesiony.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Jasiek
    05.09.2012 14:08
    Ciekawy pomysł, zachęcający do poznawania historii Kościoła i Ojczyzny. Tylko skąd ten szatański pomysł nagłówka z tytułem książki z dziedziny "fantastyki antykatolickiej" autorstwa znanego wroga Kościoła piszącego lekko czytające się lecz zatrute jadem powieści. Messori dobrze charakteryzuje tego szkodnika.
  • cysters
    29.09.2012 11:18
    Nie rozumiem zupełnie tytułu. Na stronie KAI też jest inny...
    Skąd taki głupi pomysł?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama