Papież i jego uczniowie

Spotkanie teologów przebiegało pod hasłem "Wyniki i zagadnienia ekumeniczne w dialogu z luteranizmem i anglikanizmem".

Reklama

W niedzielę 2 września Benedykt XVI przewodniczył porannej Mszy św. w Ośrodku Mariapoli w Castel Gandolfo w ramach tradycyjnego letniego seminarium byłych uczniów obecnego papieża (Josepha Ratzingera). W tym roku odbywa się ono w dniach 30 sierpnia-3 września pod hasłem "Wyniki i zagadnienia ekumeniczne w dialogu z luteranizmem i anglikanizmem".
Pierwsze seminarium Kręgu Uczniów J. Ratzingera (Ratzinger Schülerkreis) odbyło się w dniach 2-3 września 2006 w Castel Gandolfo i było poświęcone tematowi "Stworzenie a ewolucja". Odtąd co roku w letniej rezydencji papieskiej spotykają się uczniowie obecnego Ojca Świętego z czasów, gdy był on jeszcze profesorem teologii w Niemczech, a następnie arcybiskupem Monachium i Fryzyngi.

W listopadzie 2007 w siedzibie Akademii Katolickiej Bawarii w Monachium z inicjatywy dawnych uczniów J. Ratzingera powstała Fundacja charytatywna imienia Benedykta XVI, mająca na celu szerzenie myśli i teologii obecnego papieża i utrzymanych w duchu jego nauczania. Od 2010 przyznaje ona nagrodę w dziedzinie teologii, noszącą imię Josepha Ratzingera (kard. Camillo Ruini nazwał ją "Nagrodą Nobla z teologii").

Benedykt XVI zawsze był przekonany, że w relacjach z luteranami konieczne jest oczyszczenie pamięci – powiedział Radiu Watykańskiemu przewodniczący stowarzyszenia byłych uczniów Ojca Świętego, niemiecki salwatorianin, ks. Stephan Horn. W rozmowie z papieską rozgłośnią podsumował on dobiegające końca tegoroczne spotkanie „Ratzinger Schülerkreis”.
Ks. Horn wyznał, że wszyscy uczestnicy tegorocznego sympozjum mają wrażenie, iż było ono jednym z najlepszych. Wcześniej, przed spotkaniem z Ojcem Świętym mówili już oni o swoich doświadczeniach, zwłaszcza w relacjach z niemieckimi luteranami. „Uważamy zatem, że dokonaliśmy postępów i że rozwinęła się przyjaźń” - stwierdził salwatorianin. Dodał, że Benedykt XVI podkreślił, iż dialog, a wręcz dialog życia, to prawdziwy postęp ekumeniczny. „Nie warto myśleć jedynie o ostatecznej jedności, ale trzeba też podjąć kroki, które możemy czynić już teraz. Ten dialog jest bardzo potrzebny i użyteczny” – stwierdził ks. Horn.

Pytany o konkretne idee związane z obchodzonym w roku 2017 pięćsetleciem Reformacji przewodniczący stowarzyszenia byłych uczniów prof. Ratzingera powiedział, iż powstał pomysł obustronnego uznania win. „Ojciec Święty zawsze uważał, że konieczne jest oczyszczenie pamięci. Jest to temat, który opracowywał od dawna. Oczywiście, nie można przekreślić faktów historycznych, ale różnica polega na tym, jak te sprawy są postrzegane: usunięcie trucizny tych konfliktów jest prawdziwym uzdrowieniem” - zaznaczył. Wskazał, że takie uznanie win pomaga w budowaniu lepszej przyszłości i dodał, że chodzi nie tylko o wielkie wydarzenia, ale dokonywanie takich gestów w życiu codziennym.

Dzieląc się z słuchaczami papieskiej rozgłośni wrażeniami z przedstawionej przez Benedykta XVI wizji Kościoła i najważniejszych wydarzeń minionego roku ks. Horn zaznaczył, że dla Ojca Świętego niezwykle ważna jest radość wiary, którą spotkał między innymi w Beninie i w Meksyku. Natomiast na Kubie ludzie nie mogą równie swobodnie wyrażać swych uczuć. Natomiast poruszając sprawę afery przecieku informacji zastrzeżonych papież mówił o nich z wielką pogodą wewnętrzną – stwierdził przewodniczący stowarzyszenia byłych uczniów prof. Josepha Ratzingera.


 

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama