wiara.pl

Serwis Papieski

„Seks” w gdańskim gimnazjum

dodane 2012-02-20 16:30

fk

Rodzice oburzeni. Nikt nie konsultował z nimi takiej „edukacji”.

„Seks” w gdańskim gimnazjum   Henryk Przondziono/GN Rodzice uczniów gdańskiego gimnazjum nr 7 są zbulwersowani lekcją, jaką w ramach zajęć wiedzy o społeczeństwie przeprowadzono dla ich dzieci. Polegało to na m.in. instruktażu zakładania prezerwatywy (w tym wypadku użyto marchewki). Informowano tam także o rodzajach antykoncepcji.

Rodzice uczniów gdańskiego gimnazjum nr 7 są zbulwersowani lekcją, jaką w ramach zajęć wiedzy o społeczeństwie przeprowadzono dla ich dzieci. Polegało to na m.in. instruktażu zakładania prezerwatywy (w tym wypadku użyto marchewki). Informowano tam także o rodzajach antykoncepcji. Co ważne, zajęcia odbywały się bez wiedzy i zgody rodziców.

„Choćby na tym przykładzie widać jak trudne są te treści i jak łatwo wprowadzić dzieciom zamęt w głowy, a co dopiero w psychikę. Dziewczyny mają od tych kilku dni obsesję brudnych rąk po takim instruktażu” – mówi dla gosc.pl oburzony ojciec jednej z uczennic.

Paweł Zaremba, dyrektor zespołu szkół, w skład których wchodzi gimnazjum – choć ma obowiązek udzielić informacji – nie chciał z nami rozmawiać. „Nie mam nic do powiedzenia” – powtarzał. Dopiero od dyrektora gdańskiego kuratorium Jana Główczyńskiego dowiedzieliśmy się, że zajęcia przeprowadzili studenci Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Według jego relacji dyrektor Zaremba, gdy dotarły do niego skargi rodziców, „przerwał realizację przez studentów tego tematu”. Stwierdził także, że popełniono „błąd”, który miał polegać na tym, że te treści omawiano na zajęciach WOS, a nie w ramach lekcji wychowania do życia w rodzinie. Wychowanie do życia w rodzinie natomiast zakłada obowiązek konsultacji z rodzicami.

Rodzice nie zamierzają zostawić tej sprawy bez konsekwencji.

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

Przeczytaj komentarze | 42 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 19 Głosów: 19 Julia 2012-02-20 18:05
Niezalogowany użytkownik "Rodzice nie zamierzają zostawić tej sprawy bez konsekwencji." - no i bardzo dobrze, bronić się zanim nie dojdzie u nas do takiej sytuacji jak w Niemczech czy Kanadzie, gdzie sprzeciw tego typu kończy się dla rodziców więzieniem. A w temacie "edukacji" typu B polecam odcinek South Parka 507 "Proper Condom Use" z naciskiem na końcowy morał, chyba nikt lepiej tego nie ujął:)
Ocena: 17 Głosów: 17 tamtam 2012-02-20 17:27
Niezalogowany użytkownik ...zgodnie z obowiązującym prawem, niedawno zmienionym, nie jest potrzebna zgoda rodziców na udział dzieci w tych zajęciach. Brak formalnej zgody na piśmie - oznacza zgodę na udział w lekcjach.

W obecnej sytuacji wymagana jest, na piśmie, informacja o nie udzieleniu zgody na udział w tych zajęciach.

Czy rodzice są informowani o zmienionych zasadach?
Ocena: 16 Głosów: 22 Karolina 2012-02-20 18:21
Niezalogowany użytkownik Obleśne. Gdybym była na miejscu uczniów, czułabym się emocjonalnie zgwałcona. Mam teraz 100% pewności - tylko edukacja domowa.
Ocena: 15 Głosów: 19 Tomek 2012-02-20 17:07
Niezalogowany użytkownik To nakładanie prezerwatyw na marchewki na lekcjach WIEDZY O SPOŁECZEŃSTWIE jest chyba najlepszym symbolem obecnych "reform oświaty" i najlepszym symbolem budowanego właśnie społeczeństwa. Póki co kondona nakłada się na marchewkę, jutro nakładać się będzie na kij.

wszystkie komentarze >